Dostrzec kosmitów

„Ktoś kiedyś napisał, że nawet jeśli zobaczymy kosmitów na własne oczy, to nie znaczy, że ich dostrzeżemy. Mózg, przyzwyczajony do tego, co zna, niechętnie wpuszcza do środka obce dla niego obrazy.”

Właśnie dlatego tak trudno nam uchwycić inną perspektywę patrzenia. Przyjąć cudze poglądy. Dostrzec możliwość zmiany naszych nawyków i przyzwyczajeń. Tak trudno zaufać komuś kto mówi, że mamy moc i nasze życie zależy tylko od nas.

„Kiedyś miałem tak w Kazbegi na Kaukazie. Gdy wyszedłem w nocy na taras domku (...), stwierdziłem ze zdziwieniem, ze noc jest bardzo pochmurna: nie widać ani gwiazd ani zarysu gór na ich tle. Dopiero później zorientowałem się, że mój zapolszczony umysł każe mi patrzeć na wysokość mniej więcej Tatr. Gdy podniosłem głowę wyżej, o wiele wyżej, zobaczyłem wyszczerzoną grań i gwiazdy nad nią i zrozumiałem, że pogoda jest śliczna. I nie mogłem przestać patrzeć.”

Oba fragmenty pochodzą ze wspaniałej książki pt.: „Tatuaż z tryzubem” Ziemowita Szczerka.