Po co komu pytania

Mogłoby się zdawać, że pytania służą poznawaniu drugiego człowieka. Nie wiem, a chcę wiedzieć, więc pytam. To teoria.

W praktyce często zapominamy do czego służy pytanie i zadajemy je jedynie po to, by utwierdzić siebie, w posiadanym już przekonaniu. Albo sterujemy pytaniem tak, by usłyszeć odpowiedź, jakiej oczekujemy.

"Prawda, że to ekstra film?" "Czy nie uważasz, że to podejście jest bez sensu?" "Pójdziemy tam gdzie zwykle, dobrze? "Słuchaj, czy to nie jest tak, że...?"

Zdarza się również, że zadajemy je po to by ukryć własne zdanie, "nie wychylić się" z czymś głupim. Niech wypowie się druga strona, a wtedy ja będę wiedziała, w jakiej przestrzeni mogę się poruszać. Co jest akceptowane, co nie. Co jest fajne, a co byłoby wyśmiane.

Jeśli zadajesz pytanie, bądź ciekawy odpowiedzi, którą zaraz usłyszysz. Daj wolność rozmówcy. Zaakceptuj to co usłyszysz.

Zadawanie pytań oznacza wzięcie na siebie odpowiedzialności, za to, co usłyszymy oraz za fakt, że może się nam to nie spodobać lub że może być dla nas zupełnie nieprzewidywalna.

Przemyśl dokładnie swoje pytanie i jego cel. Wysłuchaj uważnie odpowiedzi. Nawet jeśli "niefajna" to z pewnością wzbogaci budowaną relację. Tym bogactwem będzie prawda.