Samoocena i granice naszych możliwości

NISKA SAMOOCENA

  • Starałem się a wyszło jak zwykle.
  • Całe życie to samo.
  • Nie mam innego wyjścia.
  • Nie dla psa kiełbasa.
  • Mogło być gorzej.
  • Nikt mnie nie wspiera.
  • Takie jest życie.

WYSOKA SAMOOCENA

  • Co mogę zrobić lepiej następnym razem?
  • Będę próbować do skutku.
  • Kto mógłby mnie pokierować?
  • Jak mogę to osiągnąć?
  • Mam czas na wszystko na czym mi zależy.
  • Dzielę się moim doświadczeniem.
  • Wiem, że jedyne granice to te, które stawiam sobie sam.

Wysoka samoocena powoduje, że się nie poddajemy i nie zrażają nas porażki. Przemy do przodu. Nie przychodzi nam do głowy myśl „jestem beznadziejny”, w jej miejsce wstawiamy zdanie „czego nauczyła mnie ta sytuacja”, „co następnym razem mogę zrobić lepiej”. Zdrowa samoocena uruchamia w nas racjonalizm, realizm, intuicję, twórczość, niezależność i elastyczność. Czym jest wyższa tym jesteśmy bardziej ambitni pod względem emocjonalnym, intelektualnym, twórczym i duchowym. Doceniamy to gdzie jesteśmy równocześnie wciąż rozglądając się w poszukiwaniu ulepszeń, nowych wyzwań, smaków, ludzi, doświadczeń. Jesteśmy otwarci na to co przynosi nam codzienność, czerpiemy z niej pełnymi garściami energię, radość i możliwości.

Im niższa samoocena tym niższe są nasze aspiracje i tym mniej osiągamy. Tym większa konieczność potwierdzania siebie albo zupełnego zapominania o sobie, wyrażająca się w mechanicznym i nieświadomym życiu. Grozi nam stagnacja, marazm, spadek energii, frustracja, poczucie zmarnowania życia i brak wpływu na ten fakt.

W obu przypadkach występuje tendencja do wzmacniania i utrwalania własnych postaw. Wierząc w dane przekonanie, szukamy wokoło nas potwierdzenia, że jest dokładnie tak jak myślimy, a znajdując tego dowody, upewniamy się, że właśnie tak jest. Stąd słynne powiedzenie Henrego Forda (założyciela Ford Motor Company), że jeśli uważasz, że coś potrafisz lub że czegoś nie potrafisz, na pewno masz rację.

Samoocena jest jak odporność organizmu. Nie występuje na poziomie stałym. Można ją zaniedbać i osłabić ale można ją również budować i wzmacniać. Pierwszym krokiem do zmiany jest uświadomienie sobie miejsca, w którym jestem.

Na co dzień, prowadząc rozmowy przy kawie lub poprzez skype pomagam odbudowywać system odporności naszego poczucia własnej wartości. Osoby zainteresowane zapraszam do pozostawienia wiadomości prywatnej.