Szczęście odkładane na później

"Wiara w przyszłe niebo potrafi stworzyć teraźniejsze piekło." Eckhart Tolle

Podróżować będę na emeryturze. Jak spłacę te kredyty to będę szczęśliwy. Zdobędę ten awans i wtedy wyluzuję. Poświęcam się dla ciebie. Wypuszczę dzieci z domu i wtedy sobie odbiję. Teraz najważniejsza jest praca. Kiedyś mi za to podziękujesz.

Przykłady odkładania swojego życia na później, podawać można bez końca.

Dążąc do punktu w przyszłości, często zapominamy, że nasze życie jest tu i teraz. Rozgrywa się właśnie w tej chwili i od nas zależy czy ten fakt dostrzeżemy i uczcimy, czy z klapkami na oczach będziemy gnali z nadzieją na "przyszłe niebo".

Zaniedbujemy siebie, relacje, okazujemy zniecierpliwienie, biegamy w pośpiechu, odkładamy siebie na później, bo "później" będzie na to czas, a "teraz" się nie liczy. "Teraz" jest jedynie narzędziem, nieważnym momentem.

Są ludzie, którzy mają w głowie: nieważne, że teraz nie jest mi dobrze ze mną samym. Awansuję, spłacę, wygram, wychowam i wtedy tym wszystkim się zajmę. Wtedy pomyślę kim jestem, wtedy się zabawię. Wtedy będę sobą.

Wydaje im się, że z automatu doznają szczęścia, miłości, bliskości i tego wszystkiego na co wcześniej brakowało czasu.

Czy tak się stanie? Nie wiem.

A co wiem?

Że życie jest tu i teraz. Że można awansować i kochać, spłacać kredyt i śmiać się, wychowywać dzieci i mieć czas dla znajomych, wspierać innych i poznawać w ten sposób siebie, podróżować i rozwijać firmę. To wszystko może dziać się TERAZ. W najważniejszej chwili Twojego życia ❤️